Jesteś aktywnym rodzicem i spędzasz dużo czasu z dzieckiem poza domem?

Rollersy – ten wynalazek jest z pewnością dla Ciebie!

Powstał z potrzeby – po porodzie musiałyśmy się przemieszczać z maluchem do lekarza, na szczepienia, do dziadków, do pracy pozałatwiać kilka spraw itp. – ale wszędzie trzeba było nosić ciężki fotelik z maluchem. Uczęszczałyśmy też na basen z maluszkami na kurs dla niemowlaków od 3 miesiąca. Jeśli te wszystkie aktywności musisz robić w pojedynkę, bardzo szybko nabawisz się bólu kręgosłupa od noszenia fotelika. Musiałyśmy coś wymyśleć! Podczas jednej z wizyt na basenie, gdy narzekałyśmy na konieczność noszenia plecaka, torebki i fotelika z maluchem padło pytanie – czemu to nie ma kółek?

Tak powstały Rollersy! Po bardzo wielu burzach mózgów, projektach, próbach i testach udało się stworzyć kółka, które ułatwiły nasze macierzyństwo, a teraz ułatwiają rodzicielstwo tysiącom rodziców nie tylko w Polsce!

Zobacz jakie to proste! Dwa kółka z adapterami i uchwyt za który wygodnie można ciągnąć fotelik lub przenosić na ramieniu jak napotkamy np. schody. Oczywiście bezpieczeństwo dzieci jest dla nas priorytetowe, więc poddałyśmy nasz wynalazek szczegółowym testom bezpieczeństwa. Wszystkie badania zakończyły się pozytywnym wynikiem 🙂

Kombinowałyśmy nad rozwiązaniem, które będzie na tyle uniwersalne żeby pasowało do różnych fotelików. Bo potrzeba użycia kółek przychodzi jak dziecko już waży kilka kilogramów i ciężko nam się nosi fotelik, który już mamy zakupiony. Wcześniej, jak jesteśmy w ciąży to wydaje nam się, że jesteśmy super hero i damy sobie rade bo przecież to takie łatwe. Kupujemy wtedy fotelik nie patrząc na jego wagę. Jednak jak maluch zaczyna ważyć koło 4-5 kg, a sam fotelik potrafi ważyć drugie tyle to nagle pojawia się problem przy każdym wyjściu.

Rollersy przydają się w każdej chwili, w której normalnie nosilibyśmy fotelik w ręku. Przejścia z auta do przychodni czy do dziadków, każda trasa z auta do domu, na korytarzu, do sklepu itp. Wszędzie gdzie normalnie dźwigamy fotelik i obija nam się o biodro, wepnij kółka i jedź!

Te rozwiązanie przy drugich dzieciach pozwoliło nam nie nadwyrężać kręgosłupa i już rehabilitowanych stawów krzyżowo-biodrowych. To naprawdę niesamowite ułatwienie i motywacja do częstszych wyjść z dzieckiem. Już nie trzeba się przejmować tym, że nie dam rady, bo za ciężko będzie przenieść malucha w foteliku kilkadziesiąt metrów. W przychodni czekając w kolejce na wizytę nie musimy co chwilę podnosić fotelika i przesuwać go bliżej gabinetu. Kółeczka znacząco ułatwiają sprawę.

Stworzyłyśmy uchwyty w 4 kolorach, aby każdy mógł dobrać swój ulubiony 🙂 Mamy do wyboru czarny, szary, róż i miętę.

Poczytaj więcej o naszych kółkach oraz zobacz listę kompatybilnych fotelików tutaj –> https://rollersy.com/rollersy/

a jeśli masz jakieś pytania koniecznie do nas napisz info@rollersy.com lub zadzwoń 692 331 473

Pozdrawiamy Was drodzy Rodzice serdecznie!